Pierwsza walka Matki Programistki

Po kilku latach programowania zaczęłam się zastanawiać jak to jest, że nie ma nas, kobiet, wśród programistów więcej. Wyjaśnienie mówiące o tym, że nie mamy tyle samozaparcia, żeby skoncentrować się na jednej tylko rzeczy, a programowanie wymaga wielkiego skoncentrowania, wydaje się mało wiarygodne. Zaczęłam myśleć o pewnej cesze charakteru…Rozmawiałam też z wieloma kolegami o tym czymś, co jest potrzebne, by móc programować i wielu z nich przyznało, że i oni musieli stoczyć walkę z uczuciem strasznym, silnym i atakującym bez zachowania norm konwencji genewskiej, z uczuciem niskiej samooceny, poczucia bycia głupim i żałosnym w swoich błędach, z uczuciem podcinającym skrzydła.

Wiecie, często szukanie błędu w swoim kodzie, to kilka godzin analizowania i prób zrozumienia, żeby na koniec zmienić kropkę na przecinek albo przecinek na średnik. Zdarza się, że po kilku godzinach pracy, dopisujemy dosłownie jedną linię kodu, albo przez trzy dni, tworzymy 50 linijek programistycznych szlaczków. Nieraz zmęczenie tematem, zafiksowanie na jednym tylko sposobie rozwiązywania problemów, niedoczytanie najnowszych danych, sprawia, że przez długi czas chodzimy wokół rozwiązania, które nasz kolega, poproszony o pomoc, dostrzega w 10 minut. Czy to może pomóc podnieść samoocenę? Czy to może pomóc w czuciu się kimś mądrym, sensownym i na swoim miejscu?

Prawda jest taka, że wielu bardzo ludzi w naszej branży ma ten sam problem: robimy świetne rzeczy, jesteśmy podziwiani przez kolegów developerów za tę czy inną cechę charakteru, za wiedzę, podziwiani przez ludzi z poza IT, a jednak wisząc nad kodem, pukamy się po głowie i zastanawiamy jak mogliśmy znowu popełnić ten sam błąd.

Być może kobiety bardziej biorą sobie takie sytuacje do siebie, być może trudniej nam jest otrząsnąć się i nie samooceniać swojej pracy, tylko wyciągać wnioski na przyszłość, łapać doświadczenie i następnym razem wcześniej poprosić o pomoc albo wcześniej zmienić podejście do problemu. Ważne, żeby praca była wykonana, termin dowieziony, a kod czysty. Jakie znaczenie ma w tym wszystkim błąd po drodze w dziedzinie, w której błędy są tak powszechne, jak w tej pioseneczce:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *