Programista musi się wyszaleć

Odchodzi już do lamusa obraz programisty siedzącego w ciemnej piwnicy, w kraciastej koszuli, szczelnie odgrodzonego od świata stosami pustych pudełek po pizzy. Teraz programista często ma bardzo interesujące zajęcia po godzinach pracy.

Oczywiście w życiu jest tak, jak życiu – różnie. Nie wszyscy z nas lubią poszaleć, ale gro tak! Dlaczego?

Co robi programista?

Developer siedzi przed komputerem 8h dziennie. I pewnie z godzinę dojeżdżając do pracy, jeśli nie pracuje zdalnie. Co to znaczy? To znaczy ból dupy. I pleców. Taki prawdziwy, realny ból.

Coś z tym trzeba zrobić!

Można np. zwolnić się z pracy, zażądać od pracodawcy wymiany dupy na mniej bolącą, albo zacząć odwiedzać fizjoterapeutę. Są też lepsze możliwości – nie umniejszając powyższym, czyli zapobieganie!

Wielu z nas nauczyło się wstawać od biurka częściej niż na kursach BHP zalecają (obecnie zdaje się 5 minut przerwy od komputera po każdej godzinie pracy), co jest oczywistym minimum. Często w pokojach, w których pracują programiści wiszą drążki do ćwiczeń. Generalnie każdy sposób na to, żeby wstać od komputera, przejść się – jest dobry. Zawsze też można odwiedzić kolegów i koleżanki z innych działów. Czasem jakiś przystojny pan pracuje w HRze 😉

Ale najlepiej jest poszaleć!

I własnie dlatego wielu z nas, programistów, ma hobby, które pozwala spędzać czas na fizycznej aktywności. Wspinamy się, wędrujemy, jeździmy na rowerach i nartach, i rolkach, i hulajnogach i czym się da. Znam programistę boksera <3 i paralotniarza, i mistrza rowerowego, i maratończyka, judokę i wielu, wielu innych, uprawiających bardzo ciekawe sporty!

Oczywiście z tym hobby chodzi też o to, że stać nas na to, by poszaleć, sprzęt kupić, gdzieś pojechać, ale nie tylko o to. Teoretycznie możnaby wydać te pieniądze na kolejne konsole do gier, a jednak rozważny, pragmatyczny programista raczej będzie aktywnie spędzał czas niż przenosił swoje zwłoki z miejsca przed jednym ekranem na miejsce przed drugim.

A wielodzietna matka programistka ma łatwiej,

bo wystarczy tylko, że próbuje dogonić tę swoją czeradę. To jest dopiero frajda, z synem na hulajnodze przegrać wyścig, córkę nauczyć jeździć na rowerze, niemowlę przespacerować sobie tak z 20 km.

Szalejcie ludzie! Chcecie aplikować na devów, uczycie się programowania, pracujecie przed komputerami, nie dajcie zamknąć się w przestrzeni przed ekranami! Nie pozwólcie sobie na zabicie swoich mięśni, pielęgnujcie pasje, aktywność, dzieciństwo, bądźcie dziećmi! Albo z dziećmi, jeśli je macie 🙂

Higiena umysłu

Umiejętność utrzymania swojego ciała w ruchu, pozwala też oczyścić umysł, dać mu oddech, świeżość. To są jedne z ważniejszych soft skilli!

Bo nasza skuteczność..

..zależy też od sprawności naszego ciała. Mózg nie wisi w próżni.

A Ty? Dajesz sobie wycisk od czasu do czasu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *